Menu toggle
Navigation

Helena Bohle-Szacki. Moda – sztuka – pamięć

Helena Bohle-Szack w latach 60.

Mediathek Sorted

Mediateka
  • Il. 1: Mieszkanie Heleny Bohle-Szackiej w Berlinie - Widok wnętrza gabinetu
  • Il. 2: Indeks Heleny Bole - Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych w Łodzi, 1949 r.
  • Il. 3: Helena Bole w czasie studiów - Lata 50. Przy sztalugach podczas badania w plenerze
  • Il. 4: Projekt dla Domu Mody Telimena - Rysunek Helena Bohle-Szacki, lata 60
  • Il. 5: Kolekcja letnia Domu Mody Leda - W: Panorama z 28.8.1966
  • Il. 6: Helena Bohle-Szacki (2 od l.) i jej modelki - Dom Mody Leda, lata 60.
  • Il. 7: Plakat wydarzenia w Topografii Terroru - We francuskiej katedrze w Berlinie, w sali Georges-Casalis, 27 lutego 2018 r.
  • Il. 8: Helena Bohle-Szacki, Droga - Tusz na papierze, 1973 r.
  • Il. 9: Helena Bohle-Szacki, Bez tytułu - Tusz i papier na kartonie, 1976 r.
  • Il. 10: Helena Bohle-Szacki, Kompozycja 1 - Tusz i papier na kartonie, 1976 r.
  • Il. 11: Helena Bohle-Szacki, Kompozycja 2 - Tusz i papier na kartonie, 1976 r.
  • Il. 12: Helena Bohle-Szacki, Kompozycja - Tusz i bibułka na kartonie, 1984 r.
  • Il. 13: Helena Bohle-Szacki, Pustkowie - Tusz na kartonie, 1989 r.
  • Il. 14: Helena Bohle-Szacki, Ciemne drzewo - Tusz na kartonie, 1987 r.
  • Il. 15: Helena Bohle-Szacki, Dalej na wschód II - Tusz na kartonie, 1990 r.
  • Il. 16: Helena Bohle-Szacki, Zagrożenie II - Tusz na kartonie, b.r.
  • Il. 17: Helena Bohle-Szacki, Otwarcie - Tusz na kartonie, 1989 r.
  • Il. 18: Helena Bohle-Szacki, Uwięzione - Tusz na kartonie, 1998 r.
  • Il. 19: Helena Bohle-Szacki, Odejście - Tusz na kartonie, 1990 r.
  • Il. 20: Helena Bohle-Szacki, Początek końca - Tusz na kartonie, 1992 r.
  • Il. 21: Helena Bohle-Szacki, Wciąż dalej - Tusz na kartonie, 1995 r.
  • Il. 22: Helena Bohle-Szacki, Północny wiatr - Tusz na kartonie, 1994 r.
  • Il. 23: Helena Bohle-Szacki, Całun - Tusz na kartonie, 1989 r.
  • Il. 24: Helena Bohle-Szacki, Wyjście II - Tusz na kartonie, 1999 r.
  • Il. 25: Rysunek Heleny Bohle-Szacki, 1944 r. - Powstały w 1944 w podobozie Helmbrechts, ołówek na papierze, fotografia
  • Il. 26: Helena Bohle-Szacki, bez tytułu - Projekt ilustracji do opowiadań T. Borowskiego, litografia, lata 50.
  • Il. 27: Helena Bohle-Szacki, bez tytułu - Projekt ilustracji do opowiadań T. Borowskiego, litografia, lata 50.
  • Wywiad z Heleną Bohle-Szacki, 2005 r. - Fragmenty czterogodzinnego wywiadu wideo z 2005 r., archiwum „Praca przymusowa 1939–1945. Wspomnienia i historia” / © Wolny Uniwersytet Berliński 2012

    Wywiad z Heleną Bohle-Szacki, 2005 r.

    Fragmenty czterogodzinnego wywiadu wideo z 2005 r., archiwum „Praca przymusowa 1939–1945. Wspomnienia i historia” / © Wolny Uniwersytet Berliński 2012
Helena Bohle-Szack w latach 60.
Helena Bohle-Szack w latach 60.

Moda
 

„Kto by pomyślał! Państwowy Dom Mody ‚Leda‘ z Warszawy prezentuje najnowsze kreacje w Berlinie. I to jeszcze w Europa-Center. Jeszcze kilka lat temu taki pokaz mody uznany by został za wybujałą fantazję, za urojenia przyjaznych dla Wschodu handlarzy odzieżą. [...] Helena Szacka z Polski zaprezentowała w Berlinie swą pierwszą zachodnią kolekcję”[1] – donosił w grudniu 1965 roku tygodnik DIE ZEIT. „Dyskretna elegancja z Polski” – głosił nagłówek w Spandauer Volksblatt[2]. W innych, zdecydowanie pozytywnych artykułach podnoszono „nieco paryski wdzięk”, a z pewną satysfakcją odnotowano czytelny wpływ futurystycznego stylu Courrègesa[3], który to we wczesnych latach 60. nadawał ton modzie Zachodu. Jednak granice między Wschodem i Zachodem nigdy nie były hermetyczne, toteż tendencje i kierunki w modzie zachodniej docierały również do Polski, były podchwytywane i wykorzystywane.

Pierwszy pokaz mody z Warszawy w Berlinie Zachodnim był, rzecz jasna, wydarzeniem politycznym. Jak gdyby na chwilę uniosła się nieco żelazna kurtyna dzieląca – mogło się wówczas zdawać – ostatecznie i po wsze czasy ówczesny świat polityczny. 37-letnia Helena Bohle-Szacki zajmowała renomowaną pozycję w reglamentowanej przez państwo branży mody. O własnej drodze artystycznej jeszcze nie myślała, podobnie nie przychodziło jej do głowy, że kiedyś na zawsze opuści Polskę. Po wielu latach nie będzie oceniać swej modowej działalności zbyt wysoko: „Moda nigdy nie wystarczała mi jako forma ekspresji. W modzie nie byłam artystką, byłam – może nawet dobrą – projektantką przemysłu odzieżowego”[4].

Bezpodstawna skromność? Projektowane przez nią suknie zdobywały w latach 60. wyróżnienia (złoty medal w Monachium, srebrny na Targach Poznańskich), chwalono je i wreszcie – chętnie noszono (o ile zostały dopuszczone do produkcji). W ówczesnej Polsce branża mody funkcjonowała, rzecz jasna, zupełnie inaczej niż na wolnym Zachodzie. Nie istniały prywatne domy mody, przedsiębiorstwa odzieżowe walczyły z niedostatkami krajowego przemysłu i biurokratycznie dekretowaną estetyką, brakowało tkanin i w ogóle wszystkiego, co w modzie niezbędne. Z drugiej strony wszystko – lub prawie wszystko – co zostało wyprodukowane, znajdowało wdzięcznych odbiorców. Rynek miał nieograniczoną chłonność, zaś dostawy były bardziej niż skromne. Ponadto moda stawała się nierzadko wyrazem sprzeciwu przeciw szarej rzeczywistości komunistycznego kraju.

Helena Bohle-Szacki rozpoczęła karierę w modzie jako rysowniczka, co – jak sama mówiła – było zajęciem z konieczności. Po studiach na wydziale grafiki Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (dzisiaj: Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi im. Władysława Strzemińskiego) w Łodzi (il. 2, 3) nie było łatwo o pracę. Branża reklamy z wiadomych powodów dopiero raczkowała, wzornictwo przemysłowe niemal się nie rozwijało, a i wydawnictwa miały bardzo ograniczone zapotrzebowanie na grafików. I tak Helena Bohle-Szacki zaczęła uprawiać grafikę żurnalową w kilku periodykach o dość siermiężnej szacie graficznej. Potem wdała się w dziennikarstwo modowe, nauczała jako asystent w macierzystej uczelni i wreszcie zaczęła projektować ubiory. Pracowała najpierw w Centralnym Laboratorium Przemysłu Odzieżowego, potem zaś zajmowała kluczowe stanowiska kolejno w trzech państwowych domach mody, najsłynniejszych w latach 60.; były to Moda Polska, Telimena i wreszcie Leda.

 

[1] „Die Zeit“ z 3.12.1965

[2] „Spandauer Volksblatt“ z 28.11.1965.

[3] „Rheinische Post“ z 2.12.1965.

[4] Rozmowa 1 z autorką, Berlin 1993.