Birgitta M. Schulte. Śladami przeszłości

Birgitta M. Schulte – © Masako Kato, 2025
Birgitta M. Schulte

„Grün und Blau – Polackenfrau!” (Niebieski z zielonym noszą polskie babony!). Tak Birgitta, wówczas sześcioletnia pierwszoklasistka, wraz z innymi dziećmi zaczepiała koleżankę ze szkolnej ławy – choć nawet nie rozumiała, co te słowa znaczą. A tym bardziej nie podejrzewała, że mogą się one odnosić też do niej samej. Przecież nosiła starannie ułożoną niebiesko-zieloną spódniczkę, tak samo jak tamta dziewczynka. 

Birgitta M. Schulte przyszła na świat w Bochum w 1951 roku. Tam też po raz pierwszy poszła do szkoły. Już wkrótce jednak musiała opuścić podstawówkę przy Drusenbergstraße; jej rodzice przejęli aptekę w Steinheim w Westfalii i przeprowadzili się tam wraz z córką i jej młodszym o pięć lat braciszkiem. W dziewiątej klasie Birgitta przeniosła się do uzupełniającego liceum ogólnokształcącego w Detmold, późniejszego liceum im. Christiana Dietricha Grabbego, i zdała tam egzamin maturalny. Podobnie jak ojciec, który także zdawał maturę w szkole uzupełniającej – liceum im. barona von Steina w Recklinghausen. Było to pierwsze liceum w Zagłębiu Ruhry, do którego przyjmowano też młodzież ze szkół głównych (Hauptschule) i szkół realnych (Realschule). Zwłaszcza dla dzieci z rodzin robotniczych była to szansa na uzyskanie wyższego wykształcenia. Właśnie o takiej szansie marzy też Adam, bohater powieści „Ruhrgemüse, polnisch”. 

Ojciec chciał, żeby Birgitta podjęła pracę w aptece. Pod jego presją poszła więc na studia farmaceutyczne. Jednak, choć w szkole zawsze miała dobre oceny i lubiła się uczyć, egzaminy uniwersyteckie mocno dawały jej się we znaki. W końcu rzuciła farmację; to nie było to, o czym marzyła. Ojciec musiał to zaakceptować. Ostatecznie ukończyła studia o profilu nauczycielskim w dziedzinie germanistyki i politologii w Brunszwiku i Bremie, a pracę dyplomową napisała o twórczości Ödöna von Horvátha. Po studiach nie zatrudniła się jednak w szkole, lecz w redakcji wydawnictwa Westermann, w dziale pedagogicznych czasopism branżowych. Później zaczęła pisać dla młodzieżowego magazynu związkowego „ran” i „päd.extra”, samozarządzającego się wydawnictwa, w którym oprócz książek i wpływowego czasopisma dla kadr nauczycielskich publikowano także pismo poświęcone pracy socjalnej. 

W 1984 roku Birgitta M. Schulte postanowiła zrobić kolejny krok i zostać niezależną dziennikarką. Początkowo pracowała głównie dla rozgłośni radiowych; powstały wówczas reportaże o roli płci w czasach pierwszej wojny światowej dla redakcji kulturalno-naukowej radia „WDR”, a także półgodzinne audycje takie jak „Der Beinah-Mord in Mesopotamien. Agatha Christie und die Archäologie” dla rozgłośni „Hessischer Rundfunk”. Realizowała też zlecenia m.in. dla „Deutschlandfunk” i „Radio Bremen”. Ponadto ma na swoim koncie pokaźną liczbę publikacji: jej teksty ukazywały się nie tylko w czasopismach branżowych takich jak „Pädagogik”, „Deutsche Lehrerzeitung” czy „Erziehung und Wissenschaft”, ale też w poczytnych dziennikach jak „Süddeutsche Zeitung”, „Tagesspiegel” i „Frankfurter Rundschau”. Już na wczesnym etapie kariery wykrystalizowały się jej specjalizacje: oprócz edukacji pisała głównie na tematy kobiece, kulturalne i ekologiczne. 

W zawodzie dziennikarki nie da się trwać w miejscu. Birgitta M. Schulte co i raz podejmowała więc kolejne tematy, które ją w danym momencie interesowały. Do dziś uwielbia uczyć się nowych rzeczy. Gdy rozgłośnie zaczęły ograniczać liczbę audycji radiowych, postanowiła poszukać innej pracy i ukończyła kurs coachingu na Uniwersytecie w Bielefeld. Jednym z jej najważniejszych tematów jest płeć kulturowa, czyli tzw. gender. Jak wpływają na kobiety i mężczyzn przypisywane im społecznie role? Jak obchodzić się z nimi w sposób świadomy? Jakie są możliwości, ale i ograniczenia języka równościowego w mowie i w piśmie? Jako ekspertka Związku Dziennikarek (Journalistinnenbund) w dziedzinie płci kulturowej Birgitta M. Schulte od 1999 roku prowadziła różne warsztaty genderowe, m.in. dla czasopisma „Deutschland” we współpracy z Federalnym Urzędem Prasowym (Bundespresseamt) oraz dla Akademii Dziennikarstwa (Journalist:innen-Akademie) Fundacji im. Friedricha Eberta (Friedrich-Ebert-Stiftung). Była członkinią sieci Gender-Training, organizowała zajęcia o tej tematyce w kraju i za granicą, a w latach 2002–2006 pełniła funkcję wiceprzewodniczącej Związku Dziennikarek. 

Mediateka
  • Birgitta M. Schulte: Ruhrgemüse, polnisch, München 2025

    Okładka książki